Polana Kalatówki – krokusy, owce i widok na Kasprowy

czytaj więcej

Spośród wielu popularnych lokalizacji znajdujących się na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego, zlokalizowana u podnóży Kasprowego Wierchu polana Kalatówki to jedno z najbardziej uniwersalnych turystycznie miejsc.

Niezależnie bowiem od pory roku, na miłośników górskich wycieczek czeka tam wiele atrakcji, dlatego każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Na co możemy liczyć wybierając się na wycieczkę w okolicę polany Kalatówki?

Kalatówki – gdzie zacząć wyprawę?

W stronę polany Kalatówki prowadzi bardzo łatwy niebieski szlak zaczynający się w Dolinie Bystrej, a dokładniej u jej wylotu w parku w Kuźnicach. Istnieją dwa warianty tej trasy o długości 1,6 lub 2,2 km: oba prowadzą jednak w to samo miejsce, czyli aż pod hotel górski PTTK i przebiegają przez samą polanę. Ich pokonanie nawet niewprawionym traperom powinno zająć niecałą godzinę.

W rejonie Kuźnic znajduje się sporo lokali gastronomicznych, natomiast na miejsce nie można dojechać prywatnym samochodem (obowiązuje tam zakaz wjazdu); można więc skorzystać z autobusu, wyruszającego z dworca PKS w Zakopanem – na szczęście koszt przejazdu to zaledwie 3 zł.

Chcący dotrzeć do polany Kalatówki turyści muszą się również liczyć z koniecznością uiszczenia opłaty za wstęp na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego. Bilety można zakupić po ok. 15 min. wędrówki niebieskim szlakiem w kasie TPN albo online, na oficjalnej stronie parku: bilet ulgowy kosztuje 4 zł, a normalny 8 zł. Polecamy internetowy zakup biletu (tak jest wygodniej i bilet można kupić zawczasu).

Szlakiem Brata Alberta

Zaraz obok kasy TPN znajdują się klasztor Albertynek na Kalatówkach i sąsiadująca z nim pustelnia Brata Alberta, a także zejście na żółty szlak, prowadzący do Kaplicy i klasztoru Albertynów na Śpiącej Górze, jedynego zespołu klasztorno-pustelniczego w Tatrach. Z tego miejsca wędrówka mierzącą niespełna kilometr trasą na Śpiącą Górę powinna zająć ok. 20 min.

Położona niżej budowla należąca do sióstr albertynek jest obiektem dostępnym dla turystów i starszym: wybudowano ją w 1902 r., podczas gdy zamieszkany przez albertynów klasztor na Śpiącej Górze powstał dziesięć lat później, w 1912 r. Pełni on obecnie funkcję miejsca odpoczynku braci pracujących w schroniskach dla bezdomnych.

Krokusy i… kulturowy wypas owiec

Położone ok. 1200 m n.p.m. Kalatówki to typowa polana reglowa, tzn. powstała w wyniku wyrębu lasu reglowego. Nazwa polany pochodzi od nazwiska dawnych właścicieli, Kalatów, którzy byli sołtysami pobliskich Szaflar.

Polana Kalatówki to również jedno z najbardziej popularnych tatrzańskich lokalizacji, w których na przełomie marca i kwietnia podziwiać można fioletowe dywany kwitnących krokusów. Ogrom otwartego terenu pozwala tutaj łatwo oglądać te kwiaty ze szlaku.

Od jakiegoś czasu prowadzony jest tutaj także kulturowy wypas owiec, czyli wypasanie zwierząt hodowlanych na terenie parku narodowego, warunkowo dozwolony przy przestrzeganiu przez pasterzy pewnych ograniczeń.

Nocleg przy stoku, czyli hotel górski PTTK

Przy polanie znajduje się jeden z największych obiektów PTTK, czyli hotel górski Kalatówki. Został on wybudowany przez Tatrzańskie Towarzystwo Narciarzy w 1938 r., specjalnie na Mistrzostwa Świata FIS, odbywające się w tym samym roku. Nikogo nie powinien więc dziwić fakt, że kilkanaście metrów obok są dwa wyciągi narciarskie, co stanowi nie lada gratkę dla miłośników sportów zimowych.

Swym gościom hotel oferuje prawie 100 miejsc noclegowych, jednakże najbliższy parking oddalony jest od hotelu górskiego o ponad godzinę drogi pieszo.

Osoby planujące wyjazd w tę okolicę Tatr, które poszukują miejsca noclegowego o wysokim standardzie wraz z darmowym parkingiem, zamiast pobytu w hotelu górskim PTTK powinny rozważyć zarezerwowanie apartamentu w Zakopanem. W ofercie znajduje się wiele apartamentów i domków w różnych częściach Zakopanego.

Polana Kalatówki… i co dalej?

Swej wycieczki nie trzeba oczywiście kończyć na polanie Kalatówki, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że jest to dosyć krótki szlak.

Decydując się na dalszą wędrówkę niebieskim szlakiem od hotelu po około godzinie docieramy do leżącej u stóp Giewontu Hali Kondratowej, na której znajduje się najmniejsze schronisko polskich Tatr. Co ciekawe, wzniesiony w 1948 r. obiekt po 1953 r. wymagał odbudowania – został on bowiem zniszczony przez kamienną lawinę.

Niezależnie od zaplanowanej trasy, wybierając się w góry warto jest się odpowiednio przygotować: sprawdzić prognozę pogody, ubrać wygodne buty, zabrać ze sobą kurtkę przeciwdeszczową, prowiant i odrobinę gotówki.